Saturday, May 17, 2008

To był maj…

Dwa dni temu spędziłem cały dzień z najwspanialszym bootlegiem wszech czasów, że pozwolę sobie tak nazwać The Kinfauns Demos. Dokładnie w maju 1968 roku (równo 40 lat temu!) w domu George’a Harrisona Beatlesi nagrali akustycznie zawartość White Album z paroma bonusami.

Tego dnia nie miałem ochoty szukać nowej muzyki i w ten sposób przegapiłem premierę “it might like you” Julii Marcell. Odkryłem to następnego dnia, a jako, że chłopaki z Liverpool’u ciągle mi w uszach dzwonili - ocena nie mogła być przesadnie pobłażliwa.

Zaskoczyło mnie surowe brzmienie płyty - debiutancka EP’ka “Storm” brzmi przy niej bardzo studyjnie. Longplay ma właśnie nieomal “bootlegową” atmosferę co w takich okolicznościach zdobyło od razu moją przychylność. Na Sellaband można nabyć album w mp3 za 3.5$, co przy obecnym kursie zniechęca mnie do strzępienia języka na przydługą recenzję. Oryginalna i ciekawa płyta. Czekam na koncert.

Ciekawi mnie bardzo czy inwestorzy z Sellaband zarobią na takim albumie? Przecież to muzyka bardzo niszowa! Jeśli się uda - nie pozostanie mi nic innego jak dołączyć do tłumu recytującego: “die label, die”.

OK, mały raport majowy:

1. Nieoczekiwanie dostałem bardzo sensowną propozycję ze świata komiksu i była to jedna z tych “nie do odrzucenia”. W tej chwili nie mogę jeszcze napisać zbyt wiele, ale nie mogłem postąpić inaczej niż odłożyć po raz kolejny “Desert Story”, który już dawno zasłużył na plakietkę: “Neverending Work In Progress”. Na serio wrócę do pracy dopiero w czerwcu. Co za życie!

2. Jako, że PayPal ogranicza możliwość składania “obietnic” do 26 dni - eksperyment z Fundable zakończył się. Parę osób, które wzięło w nim udział znalazło się na mojej tajnej liście i tyle. Szkoda, że czas, który przewidziałem, na intensywną pracę nad albumem i jego promocję znów został brutalnie zajęty i nie pozwolił prawdziwie przetestować tego pomysłu. Następnym razem.

3. Mikołaj Spionek dołączył do szlachetnego grona posiadaczy własnej strony internetowej (z moją małą pomocą): http://mikolajspionek.com/. Parę prac chyba niepublikowanych. Na swoim blogu odgraża się też, licznymi nowymi projektami. Naliczyłem co najmniej 2 pełne albumy do końca 2009 roku. Wow! Trzymam kciuki.

4. Polecam gorąco francuskie forum komiksowe CFSL.NET, gdzie ja też wrzuciłem parę plansz DS. Francuzi nie tylko dają dobre komentarze merytoryczne (o co czasem naprawdę trudno), ale co ciekawsze: można tam nawiązać dość ciekawe kontakty. No i są też wątki dające prawdziwy “pokaz mocy” jeśli chodzi o francuskich wymiataczy. Paweł Piechnik również pojawił się tu ostatnio z nowym projektem. Aha, nie znam francuskiego, więc korzystam z BabelFish - działa! (”Komiks” to BD czyli bande dessinée).

9 Responses to “To był maj…”

  1. kajman

    Właśnie przebiegłem przez twój blog. Swietna rzecz. Bardzo podoba mi się, że umieszczasz swoje szkice i projekty wstępne. Blog jest świetnym miejscem gdzie można podejrzeć i podzielić się procesem twórczym.

  2. Mikołaj

    Nie daj się kurwą !

  3. Dalvia

    ha! w razie gdyby, służę pomocą we francuskim :)
    A odkładanie projektu, na rzecz jakiejś komiksowej pozycji, jestem w stanie zrozumieć. Ja na rzecz studiów odkładam “The Legend” już od blisko roku… (pomysł mało oryginalny, ale jego rysowanie sprawia mi wiele przyjemności ;)

  4. Klos

    @Davia - dzięki! Z tym francuskim to się jeszcze może przydać :) Chyba powinienem sobie zacząć przypominać to i owo bo zbieramy ekipę na Angouleme 2009…

  5. Dalvia

    Jedziecie? Bo ja pewno też się tam pojawię, jak kasę zarobię. Szkoła ma nam zniżki załatwić :P Może się na miejscu zobaczymy? :)

  6. Klos

    Wow, zazdroszczę zniżek. Ja pewnie spłuczę się do cna. Zbieramy ekipę z Polski (dość komiksową jak łatwo się domyślić) :-) Razem raźniej, a może i taniej w sumie. Zobaczymy.

  7. Dalvia

    fajnie by było. No, ja mam trochę bliżej, pewno ze znajomymi w akcie depseracji stopem tam dojedziemy, ale kto tam wie…

    a ja kierunek komiks jestem, więc jak odpowiednio wcześnie się zgłosimy, mamy ponoć mieć zniżki :D

  8. Klos

    No i już wiadomo dlaczego studiujesz w Belgii ;-) Mi ostatnio dawał korekty pewien scenarzysta francuski i zaimponował mi swoim podejściem. Świetny warsztat teoretyczny :) Jeśli trochę ci się tego uszczknie to pozazdrościć.

  9. Dalvia

    mam nadzieję, że mi się trochę tego uszczknie ;)
    A na studia, to zapraszam, jest bardzo fajnie :D

Leave a Reply