Friday, November 7, 2008

Zmiany na blogu

W końcu zmieniłem plugin do zmiany języków z wpółżywego Gengo do genialnego (!) qTranslate. Wreszcie wszystko działa jak należy (RSS!) i jest o tyle prostsze do obsługi… Wiele linków przestanie niestety działać w związku z tą poważną zmianą, a design będzie uaktualniony wkrótce.comics

Monday, November 3, 2008

Run Forrest Run

Po wielu iście ślimaczych komiksowych działaniach - niespodziewane zlecenie błyskawiczne: 1 strona w 2 dni. Od zera do drukowalnego tiff’a. Stron 17. Deadline: 31.11.2008. Cross your fingers…

Monday, November 3, 2008

Powrót na pustynię

I tak po różnych perypetiach wracam do umieszczania plansz Pustynnej Opowieści. Wprawdzie kończenie plansz jak zwykle przerywane będzie prozaicznymi zadaniami, ale przynajmniej nie zamierzam przyjmować do jej ukończenia propozycji od francuskich wydawców ;-) Muszą poczekać.

Tuesday, October 21, 2008

October Rust

Przez ostatnie miesiące razem z doświadczonym scenarzystą Stéphane Betbeder’em walczyłem o kontrakt na rynku francuskim. Niestety - po wielu bojach projekt ostatecznie zostało odrzucony. Prawdopodobnie mój styl był jeszcze zbyt “młody” by udźwignąć typowy francuski “mainstream”. Z jednej strony szkoda, z drugiej - zdobyłem spore doświadczenie. Poznałem warunki rynku francuskiego. Zarówno “żelazne” wymagania dotyczące prowadzenia narracji jak i tajniki relacji między wydawcą, rysownikiem, a scenarzystą. Bardzo pomocny był sam SteB, który udzielał mi nieocenionych porad i sugestii. Dzięki, SteB!

Choć mój rysunek nie przekonał ostatecznie w tym projekcie to jednocześnie zarówno wydawcy jak i ludzie z branży bardzo go chwalili - słyszałem zachęty, że w bardziej pasującym do mnie scenariuszu na pewno mam szansę się przebić. Przyznam się szczerze, że zamierzam próbować. A jakże!

Rynek francuski oferuje rysownikowi dość korzystne warunki. Nie tylko pieniądze, za które da się żyć na bieżąco, ale również tantiemy co w dalszej perspektywie jest bardzo zachęcające.

Czym zamierzam tym razem zachwycić Francuzów? O tym niedługo.

Załączam jeszcze plansze z odrzuconego projektu (dla tych, którzy jeszcze nie widzieli…):

(Ponieważ nie mogę publikować dialogów - wyciąłem w większości miejsc dymki, nawet ich kształt był przedmiotem dyskusji… w której postanowiłem nie brać udziału).

Thursday, August 7, 2008

Syzyfowe prace

Tuesday, June 17, 2008

1,5 roku temu gdy postanowiłem skończyć z komercyjną pracą i zająć się czymś bardziej twórczym - rozpocząłem dwa projekty. Pierwszym była “Pustynna opowieść”, ale spodziewając się, że z komiksu wyżyć może być trudno - rozpocząłem swoje przygody z tworzeniem serwisów internetowych. Miałem wtedy pewne zapasy finansowe i liczyłem, że w przeciągu roku - jeden z tych projektów zasili moje konto i pozwoli mi nie wracać do typowo komercyjnych zleceń. Stało się natomiast tak, że obecnie - największe nadzieje na dochód dają mi dwa zupełnie inne projekty obydwa powstałe niejako rykoszetem.

Jednym z nich jest wspomniana przeze mnie ostatnio komiksowa propozycja, o której pisać jeszcze nie mogę. Spędza mi ona sen z powiek od ponad miesiąca. Resztę mojego czasu pożera natomiast praca nad serwisem Oiola, który zbliża się wielkimi krokami do rentowności. Jako, że wspomniane oszczędności dawno stały się wspomnieniem - chwilowo muszę dać pełny priorytet tym zadaniom. Spodziewałem się, że w czerwcu czasu będzie więcej - jest inaczej.

Zawaliłem już wszelkie możliwe deadline’y z “Pustynną opowieścią” więc byłoby zupełnie niepoważne gdyby teraz deklarował jakieś kolejne daty. Dziękuję więc wszelkim cierpliwym ponad miarę czytelnikom, którzy nie tylko zaglądają na stronę, ale nawet deklarują chęć kupna komiksu. Nie zapomniałem o komiksie, dalej planuję go wydawać. Wszystko bez zmian - poza przewidywanymi datami. Dzięki.

Saturday, May 17, 2008

To był maj…

Dwa dni temu spędziłem cały dzień z najwspanialszym bootlegiem wszech czasów, że pozwolę sobie tak nazwać The Kinfauns Demos. Dokładnie w maju 1968 roku (równo 40 lat temu!) w domu George’a Harrisona Beatlesi nagrali akustycznie zawartość White Album z paroma bonusami.

Tego dnia nie miałem ochoty szukać nowej muzyki i w ten sposób przegapiłem premierę “it might like you” Julii Marcell. Odkryłem to następnego dnia, a jako, że chłopaki z Liverpool’u ciągle mi w uszach dzwonili - ocena nie mogła być przesadnie pobłażliwa.

Zaskoczyło mnie surowe brzmienie płyty - debiutancka EP’ka “Storm” brzmi przy niej bardzo studyjnie. Longplay ma właśnie nieomal “bootlegową” atmosferę co w takich okolicznościach zdobyło od razu moją przychylność. Na Sellaband można nabyć album w mp3 za 3.5$, co przy obecnym kursie zniechęca mnie do strzępienia języka na przydługą recenzję. Oryginalna i ciekawa płyta. Czekam na koncert.

Ciekawi mnie bardzo czy inwestorzy z Sellaband zarobią na takim albumie? Przecież to muzyka bardzo niszowa! Jeśli się uda - nie pozostanie mi nic innego jak dołączyć do tłumu recytującego: “die label, die”.

OK, mały raport majowy:

1. Nieoczekiwanie dostałem bardzo sensowną propozycję ze świata komiksu i była to jedna z tych “nie do odrzucenia”. W tej chwili nie mogę jeszcze napisać zbyt wiele, ale nie mogłem postąpić inaczej niż odłożyć po raz kolejny “Desert Story”, który już dawno zasłużył na plakietkę: “Neverending Work In Progress”. Na serio wrócę do pracy dopiero w czerwcu. Co za życie!

2. Jako, że PayPal ogranicza możliwość składania “obietnic” do 26 dni - eksperyment z Fundable zakończył się. Parę osób, które wzięło w nim udział znalazło się na mojej tajnej liście i tyle. Szkoda, że czas, który przewidziałem, na intensywną pracę nad albumem i jego promocję znów został brutalnie zajęty i nie pozwolił prawdziwie przetestować tego pomysłu. Następnym razem.

3. Mikołaj Spionek dołączył do szlachetnego grona posiadaczy własnej strony internetowej (z moją małą pomocą): http://mikolajspionek.com/. Parę prac chyba niepublikowanych. Na swoim blogu odgraża się też, licznymi nowymi projektami. Naliczyłem co najmniej 2 pełne albumy do końca 2009 roku. Wow! Trzymam kciuki.

4. Polecam gorąco francuskie forum komiksowe CFSL.NET, gdzie ja też wrzuciłem parę plansz DS. Francuzi nie tylko dają dobre komentarze merytoryczne (o co czasem naprawdę trudno), ale co ciekawsze: można tam nawiązać dość ciekawe kontakty. No i są też wątki dające prawdziwy “pokaz mocy” jeśli chodzi o francuskich wymiataczy. Paweł Piechnik również pojawił się tu ostatnio z nowym projektem. Aha, nie znam francuskiego, więc korzystam z BabelFish - działa! (”Komiks” to BD czyli bande dessinée).

Friday, April 18, 2008

1000 prawdziwych fanów

Mimo, że dotacje jeszcze nie drgnęły (cóż, specjalna edycja stanie się jeszcze bardziej unikatowa :D ), od czasu mojej odezwy i stworzenia plakatu - coś drgnęło.

Primo, o “Pustynnej opowieści” po raz pierwszy wspomniano na jakimś porządnym zagranicznym blogu, a konkretnie The Gigacast - your webcomics podcast.

Secundo, dziś zupełnie niespodziewanie dostałem nagle Daily Deviation na DeviantArt! I to nie za najnowszą planszę, ale za pierwszą, która wisi tam od pradawnych czasów.

Refleksja: jestem zbyt zabiegany by właściwie promować ten komiks w sieci. Jak tylko skończę go robić i poświęcę się marketingowi - jest spory potencjał sukcesu. I w to głęboko wierzę. Moje plany się nie zmieniły. Zamierzam wydawać po polsku i angielsku, a dystrybucję puścić głównie przez sieć oraz przez osobiste wystawiennictwo na konwentach.

Dochodzę do wniosku, że powinienem się skupić na promocji komiksu za granicą. Mentalność polska jest tak, że mało kto czyta webkomiksy - to samo z zakupami przez sieć. U nas najlepiej sprawdzi się zapewne bezpośrednia sprzedaż na konwentach - Polak jak zobaczy gotowe to kupi, ale nie uwierzy póki nie pomaca ;-) Zawsze mnie zadziwia jak ludzie, którzy mają normalne dochody i znają angielski - zaskakują się, że zamawiam komiksy np. z Amazoon i rzucają pytaniami w stylu: “gdzie to kupiłeś?”. Kurna, a gdzie to miałem kupić? :D W Internecie! I nie mówcie mi, że nie macie szans na kartę kredytową - bo ja swoją założyłem w ING - mam 500zł kredytu, bez ŻADNYCH udokumentowanych dochodów. Amen. My zatrzymaliśmy się na poziomie płatności SMS, które stworzone są dla trzynastolatków kupujących dzwonki z Dodą.

Wbrew różnym czarnowróżom - jestem pewien, że na takim samodzielnym wydawaniu da się całkiem dobrze zarobić. Komiks może się sprzedawać długo, a nawet bardzo długo. Kiedy będę wydawał kolejny album napędzi to znowu sprzedaż pierwszego - czym dalej do przodu - tym lepiej. Całkowita niezależność - wszystkie prawa autorskie w garści. Za 10 lat mogę żyć z odcinania kuponów i robić naprawdę niezależne i awangardowe projekty nieprzejmując się tym “kto mi to wyda?”.

W tej chwili nie chodzi o to by zdobyć wydawcę! Wydawnictwa umierają razem z całym tym papierowym rynkiem. Celem twórcy powinno być zdobycie 1000 PRAWDZIWYCH FANÓW. I z tą myślą was zostawiam.

Wednesday, April 16, 2008

Desert Story - poster (Print Available!)

Poster.

Friday, April 11, 2008

Kto kupi “Pustynną Opowieść”?

paperedition2008.jpg

“Pustynną Opowieść” potrzebuje Waszego wsparcia!

Najpierw zdecydowałem sie publikować Pustynną Opowieść za darmo w Sieci.

Teraz Wy możecie pomoc wydać ją na papierze i otrzymać w NUMEROWANEJ EDYCJI SPECJALNEJ!

Nie proszę o darowiznę, a o kupno komiksu w przedsprzedaży (wszelkie większe datki będą również mile widziane i przewidzę dla takich osób odpowiednio specjalne bonusy :) ).

Jeśli nie uzbieram pełnej sumy - pieniądze nie zostaną przelane z Waszych kont, ale pozwoli mi to ocenić jakie jest realne zainteresowanie komiksem, a wydam go w jakiejść formie tak czy inaczej. Pytanie: W JAKEJ?

Może powinienem drukować komiks w miękkiej oprawie? Może oddać go za bezcen wydawnictwu? Może wydrukować w czerni i bieli bądź w bichromii? Nie wiem.

Jeśli macie jakiekolwiek pomysły i uwagi - podzielcie się z nimi na Forum Pustynnej Opowieści lub na tym blogu.

Cena 15$ przy obecnym kursie dolara (wliczając przesyłkę) jest dość korzystna. Oczywiście za wydanie w wydanie w twardej oprawie z tytułem nadrukowanym złota folią - jak zamierzam wydać ten komiks przynajmniej w polskiej wersji. Komiks będzie drukowany w lipcu 2008 i najpierw trafi do rąk donatorów. Dopiero potem będzie uruchomiona sprzedaż, ale cena będzie wyższa przynajmniej o koszty przesyłki (i raczej nie dam rady podpisać całego nakładu ;-) ).

Z góry dziękuję wszystkim, którzy czytają “Pustynna Opowieść”. Teraz ten komiks czeka na WASZE WSPARCIE!