Friday, April 18, 2008

1000 prawdziwych fanów

Mimo, że dotacje jeszcze nie drgnęły (cóż, specjalna edycja stanie się jeszcze bardziej unikatowa :D ), od czasu mojej odezwy i stworzenia plakatu - coś drgnęło.

Primo, o “Pustynnej opowieści” po raz pierwszy wspomniano na jakimś porządnym zagranicznym blogu, a konkretnie The Gigacast - your webcomics podcast.

Secundo, dziś zupełnie niespodziewanie dostałem nagle Daily Deviation na DeviantArt! I to nie za najnowszą planszę, ale za pierwszą, która wisi tam od pradawnych czasów.

Refleksja: jestem zbyt zabiegany by właściwie promować ten komiks w sieci. Jak tylko skończę go robić i poświęcę się marketingowi - jest spory potencjał sukcesu. I w to głęboko wierzę. Moje plany się nie zmieniły. Zamierzam wydawać po polsku i angielsku, a dystrybucję puścić głównie przez sieć oraz przez osobiste wystawiennictwo na konwentach.

Dochodzę do wniosku, że powinienem się skupić na promocji komiksu za granicą. Mentalność polska jest tak, że mało kto czyta webkomiksy - to samo z zakupami przez sieć. U nas najlepiej sprawdzi się zapewne bezpośrednia sprzedaż na konwentach - Polak jak zobaczy gotowe to kupi, ale nie uwierzy póki nie pomaca ;-) Zawsze mnie zadziwia jak ludzie, którzy mają normalne dochody i znają angielski - zaskakują się, że zamawiam komiksy np. z Amazoon i rzucają pytaniami w stylu: “gdzie to kupiłeś?”. Kurna, a gdzie to miałem kupić? :D W Internecie! I nie mówcie mi, że nie macie szans na kartę kredytową - bo ja swoją założyłem w ING - mam 500zł kredytu, bez ŻADNYCH udokumentowanych dochodów. Amen. My zatrzymaliśmy się na poziomie płatności SMS, które stworzone są dla trzynastolatków kupujących dzwonki z Dodą.

Wbrew różnym czarnowróżom - jestem pewien, że na takim samodzielnym wydawaniu da się całkiem dobrze zarobić. Komiks może się sprzedawać długo, a nawet bardzo długo. Kiedy będę wydawał kolejny album napędzi to znowu sprzedaż pierwszego - czym dalej do przodu - tym lepiej. Całkowita niezależność - wszystkie prawa autorskie w garści. Za 10 lat mogę żyć z odcinania kuponów i robić naprawdę niezależne i awangardowe projekty nieprzejmując się tym “kto mi to wyda?”.

W tej chwili nie chodzi o to by zdobyć wydawcę! Wydawnictwa umierają razem z całym tym papierowym rynkiem. Celem twórcy powinno być zdobycie 1000 PRAWDZIWYCH FANÓW. I z tą myślą was zostawiam.

Wednesday, April 16, 2008

Desert Story - poster (Print Available!)

Poster.

Friday, April 11, 2008

Kto kupi “Pustynną Opowieść”?

paperedition2008.jpg

“Pustynną Opowieść” potrzebuje Waszego wsparcia!

Najpierw zdecydowałem sie publikować Pustynną Opowieść za darmo w Sieci.

Teraz Wy możecie pomoc wydać ją na papierze i otrzymać w NUMEROWANEJ EDYCJI SPECJALNEJ!

Nie proszę o darowiznę, a o kupno komiksu w przedsprzedaży (wszelkie większe datki będą również mile widziane i przewidzę dla takich osób odpowiednio specjalne bonusy :) ).

Jeśli nie uzbieram pełnej sumy - pieniądze nie zostaną przelane z Waszych kont, ale pozwoli mi to ocenić jakie jest realne zainteresowanie komiksem, a wydam go w jakiejść formie tak czy inaczej. Pytanie: W JAKEJ?

Może powinienem drukować komiks w miękkiej oprawie? Może oddać go za bezcen wydawnictwu? Może wydrukować w czerni i bieli bądź w bichromii? Nie wiem.

Jeśli macie jakiekolwiek pomysły i uwagi - podzielcie się z nimi na Forum Pustynnej Opowieści lub na tym blogu.

Cena 15$ przy obecnym kursie dolara (wliczając przesyłkę) jest dość korzystna. Oczywiście za wydanie w wydanie w twardej oprawie z tytułem nadrukowanym złota folią - jak zamierzam wydać ten komiks przynajmniej w polskiej wersji. Komiks będzie drukowany w lipcu 2008 i najpierw trafi do rąk donatorów. Dopiero potem będzie uruchomiona sprzedaż, ale cena będzie wyższa przynajmniej o koszty przesyłki (i raczej nie dam rady podpisać całego nakładu ;-) ).

Z góry dziękuję wszystkim, którzy czytają “Pustynna Opowieść”. Teraz ten komiks czeka na WASZE WSPARCIE!

Thursday, April 10, 2008

Fistful of sand

desert001.jpg

Small upgrade on Desert Story but more soon. My girlfriend did awesome job with a kind of folk story on page 20 (Thanks!).

Tuesday, April 8, 2008

.01

As I’m progressing with Desert Story I think more and more about my next project. Somebody gave me a really great script and I have found a lot of inspiration inside myself to work with it. Once again I feel excited in this specific way which only artists know. I will post some concept sometime later but don’t expect more info or a lot of pics very soon. There is still too much to do in other areas. Ok, concept No.1:

sarkahri550.jpg

Wednesday, April 2, 2008

Plany, perspektywy i… porażki

Zacznę od końca. Na blogu “Pustynnej Opowieści” w pewnym momencie wyznaczyłem sobie deadline na skończenie komiksu. Krótko mówiąc - nie udało się. Plany zmieniłem świadomie. Nie bez wahania, ale myślę, że powody były. Po pierwsze Mikołaj Spionek zaproponował mi udział w “Piracie” i tak powstał “Listonosz” i sam zin, w którego produkcji mocno się udzielałem czasowo. Po drugie dość mocno rozwinęła się druga z gałęzi, na których okrakiem stoi teraz moja egzystencja czyli: BinaryLifeForms. Ambicje wypuszczania nowego serwisu co miesiąc - udaje się nam jak na razie z powodzeniem realizować(!).

W ten sposób miesiąc temu powstał WebcomicsPot, który w ostatni tydzień kwietnia przeżyje sporą modernizację. Z wstępnego rozeznania wśród twórców wiem, że istnieje zainteresowanie projektem - zebraliśmy sporą porcję “życzeń”, z których większość uda się zrealizować - wtedy przyjdzie kolej na promocję i porządny opis serwisu na blogu.

W międzyczasie zamarło chińskie tłumaczenie “Pustynnej Opowieści”. Chińska tłumaczka - Gical dość długo była bardzo zajęta, a potem niespodziewanie poważnie zachorowała, ale na szczęście jest już zdrowa, cała i odgraża się, że wraca do tłumaczenia. Co ciekawe ta niezastąpiona osóbka twierdzi, że komiks bez problemu mogę wydać w Chinach nieomal od ręki, a jedynym mankamentem jest to, że nic na tym nie zarobię, bo wydawnictwa płacą jedynie “gwiazdom”. Huh, jeszcze gorzej niż u nas? Szczerze powiedziawszy - i tak wydaje mi się to kuszącą perspektywą. Wydanie chińskie na półeczce - poza tym można promować własny “brand” co prędzej czy później może się zwrócić rykoszetem.

Wydanie angielskie również zaczęło się opóźniać, a ja mam opory by wrzucać polskie plansze bez tłumaczenia, choć zaczynam się powoli przełamywać. Notabene, najcięższe fragmenty tłumaczenia są już gotowe, ale czekają wciąż na tzw. beta reading. Na pocieszenie rozczarowanym obiecuję, że wszystkie zaległe plansze pojawią się do wyrównania licznika 1-strona-na-tydzień.

Zacznę więc od nowego kalendarza “Opowieści”:

25 maja wyjeżdżam na miesiąc z Polski - i wcześniej historia musi być printable. Daję sobie tym razem trochę więcej czasu, a to za sprawą uwzględnienia działalność BLF. Po takiej poprawce i ustaleniu priorytetów powinno się udać. W maju pojawi się też nowa strona komiksu, a być może nawet coś więcej. (Przedsprzedaż? Może.). Tak czy siak, komiks w maju ma być gotowy, a na początku lipca będę miał czas by zająć się drukiem. Chciałbym najpierw przetestować sprzedaż internetową, a medialną promocję uruchomić w okolicach MFK. To dość realny plan.

W okolicach września 2007 zrobiłem swój coming out (hehe) i parę osób dowiedziało się o mnie jako rysowniku komiksów. Od tego czasu sporo się nauczyłem i skończyłem przeszło trzydzieści plansz w kolorze, hm - nie tak źle.

Moja chuć komiksowa dusiła się przez tyle lat komercyjnych zleceń, że teraz jestem trochę jak pęknięta Tama Trzech Przełomów, hehe. Scenariusz “Pustynnej Opowieści” ma 4 lata. Biorąc pod uwagę całą historię, ciągle mi się podoba, a jednak świadom jestem wszelkich jego niedoskonałości. Szufladę wypełniają mniej lub bardziej skończone szkice kolejnych scenariuszy w tym trzy właściwie gotowe do rysowania (z tego archiwum wygrzebałem też historię o “Listonoszu”). Jak długo nie uda mi się przeciągnąć prac nad “Opowieścią” - pozostaje pytanie: co dalej?

Nie będę wspominał o szortach (bo kogo to interesuje ;-) ), choć chętnie wystartowałbym w MFK, albo przynajmniej umieścił coś w drugim numerze “Pirata”. Kolejnym komiksem na pełen album, a raczej tym razem cykl, miała być: “Psia dolina”. Dodam jeden obrazek i niech to na razie wystarczy na rozpałkę.

gark.gif

Parę dni temu stała się jednak rzecz dla mnie niespodziewana. Pewien człowiek (nie taki nieznany) przysłał mi swój scenariusz fantasy. Zapowiedział, że jest to 1 z 8 tomów serii. Zabrałem się do czytania z lekkimi oporami i nie od razu przegryzłem się przez dość szczegółowy sposób opisu plansz. Gdzieś mniej więcej w połowie lektury uświadomiłem sobie, że scenariusz jest na tyle dobry, że po prostu muszę go czytać, a pod koniec zostałem jego fanem.Zapadła decyzja: tę historię narysuję najpierw. Nie tylko dlatego, że naprawdę mi się spodobał, ale także dlatego, że w moim odczuciu ze współpracy powstać mogą rzeczy lepsze niż z pracy solowej. Więcej informacji pojawiać się zacznie zapewne w czasie wakacji, a jeśli dobrze pójdzie to na MFK w jakiejś formie projekt zostanie oficjalnie zaanonsowany.

Poblogowałem. Idę spać.